Znów Boże Narodzenie…

Dla wszystkich…strofa mickiewiczowska… z życzeniami zdrowych i pogodnych świąt…

***

Znów Boże Narodzenie, Jezus przyjdzie na ziemię

by dać szansę ludzkości kolejną

na dobra odrodzenie, na wejrzenie w sumienie

na narodziny człowieka w tę noc.

*

Przemierzy wszystkie drogi, zrodzi się wśród ubogich

opłatkiem białym wzbudzi nadzieję

wznieci iskry radości, doda wiary prawości

zapłacze tam, gdzie przepych się śmieje.

*

Znów Boże Narodzenie, weź serca nowe lśnienie

w rok nowy niech co dnia czynem błyszczy

niech zmianą tak zaczętą światu niesie moc świętą

źródło siły by życzenia ziścić.

***

21.12.2016.

Magia świąt…

***

Od listopada magia świąt w każdej reklamie

Światełek coraz więcej i już pędzą sanie

Czerwone Mikołaje na ulicy, w bramie

Plastikowe cudeńka… magia na ekranie.

*

Jak miło iść pomiędzy kolorowe lśnienia

Tak pięknie zaciemniają tło realne wczoraj

Odrapane budynki, brud do wywiezienia

I ta chuda staruszka… idź stąd kiedyś chora.

*

Do sklepów trzeba pędzić od samego rana

Nie ma kiedy odwiedzić samotnych w rodzinie

Nie ma czasu by z dzieckiem ulepić bałwana

Tyle roboty zanim… magia ta przeminie.

*

Jeszcze karp, coca-cola, musi być tradycja

Życzenia przy opłatku w coraz mniejszej sforze

Potem cudne obżarstwo i z kolęd audycja

Dzieci świętują w necie… na pasterkę by może…

***

Grudniowe czekanie…

***

Grudniowe czekanie z Adwentem

na świata odrodzenie

na domowe świetliste choinki

na promienne Boże Narodzenie.

 

Grudniowe czekanie z nadzieją

na żywsze serca drgnienie

na nowe lepsze życie

na białe Boże Narodzenie.

 

Grudniowe czekanie na miłość

na prezenty – oznaki kochania

na zgodę i na wybaczenie

na radosne rodzinne spotkania.

 

Grudniowe czekanie na szczęście

na zmianę i na Nowy Rok

na Gwiazdkę i na Mikołaja

na świąteczny nastrój co krok.

 

Grudniowe czekanie dziecięce

słodsze niż najsłodszy miód

ufne i roześmiane

Grudniowe czekanie na cud.

***

grudzień 2015

Jak motyla na łące…

ŻYCIE TO WOJNA I PRZYSTANEK CHWILOWY W PODRÓŻY” – Marek Aureliusz

***

Jak motyla na łące…

Uzbrój matko swe dziecko przed życiem

na wojnę z nim przecież wyruszy

uzbrój go w prawdę o życiu

zanim życie wolę walki w nim skruszy.

*

Powiedz mu, że najważniejsza jest miłość

o nią walczy niech do upadłego

niech nie boi się w walce porażek

bo to zwiastun zwycięstwa przyszłego.

*

Od małego ucz go patrzeć głębiej

tak by płonął życiem jak słońce

bo życie jest przystankiem w podróży

piękną chwilą motyla na łące.

***

10.12.2016.